czy mariawici to sekta
Też nazywają siebie katolikami. Zakładam, że miałeś na myśli rzymskokatolików. Łączy ich ten sam Bóg a dzieli to, że nie podlegają papieżowi, czyli są odrębnym odłamem. Jest parę elementów wspólnych obu religii jak np czczenie niektórych świętych. Zobacz 1 odpowiedź na pytanie: Jaka jest różnica między Katolikami a
1.3K views, 13 likes, 0 loves, 0 comments, 3 shares, Facebook Watch Videos from Uczelnia Asbiro: Czy w ASBiRO płaci się za kolejne stopnie
STANISŁAW MAŁACHOWSKI - DZIEJE WOLNOMULARSTWA W PŁOCKU. W wiekach średnich doszedł do dużego znaczenia cech wolnych mularzy, pracujących przy wznoszeniu wspaniałych świątyń gotyckich. Wolni mularze średniowieczni różnili się od zwykłych mularzy tym, iż byli bardziej od nich uzdolnieni i pracowali przy ociosywaniu wolnych kamieni t.
Czy symbolika tam zawarta była świadomym czy przypadkowym działaniem. niedziela, 25 stycznia 2015. Krótka Historia Astrologii Krótka Historia Astrologii .
Wcześniej praktycznie w ogóle nie istniało w Polsce coś takiego jak sekta, czy "nowa grupa religijna", jak określają ją socjologowie. o. dr Radosław Broniek OP.
Rencontre Du Troisieme Type Film Complet Francais. Cześć, mam pytanie, miałem niedawno wstąpić do "Kościoła Szatana", ale teraz byłbym zainteresowany, czy to nie jest sekta, bo rozmawiałem z jednym z jego członków, a potem wygooglowałem, co składa się na sektę i dokładnie to, co powiedział mi członek, odnosi się do sekty, teraz chciałbym wiedzieć, czy „Kościół Szatana” jest niebezpieczną sektą i czy powinienem do niej dołączyć. Byłbym bardzo szczęśliwy, gdybym otrzymał odpowiedź. Z góry dziękuję odpowiedziOdpowiedź od: Ascelina 22:03 Nie, Kościół Szatana nie jest sektą i jako współczesny satanista nie musisz nawet być członkiem Kościoła Szatana. Jeśli jesteś członkiem, nie możesz porównać tego jak śmietanka na torcie i satanistyczny chrzest jak wisienka na wierzchu. Współczesny satanista według LaveyOdpowiedź od: Kevin1993526 13:41 Nie, to nie jest niebezpieczne. Możesz dołączyć, jeśli chcesz. Nikt inny nie powinien tak od: Jelenia 13:51 Tak, istnieje sekta. To, czego dokładnie chcą lub co praktykują, zależy od konkretnej groty, do której chcesz dołączyć. Ale ponieważ odrzucają zasady moralne i społeczne, jest to bardzo niebezpieczne. Dlaczego chcesz do nich dołączyć? Czego od tego oczekujesz? Ogólnie odradzałbym lub zachowywał dużą ostrożność. „Kościół Szatana” praktykuje również psychodramę przypominającą terapię w celu wywierania wpływu na emocje. Jest to bardzo niebezpieczne i może spowodować chorobę psychiczną, a nawet doprowadzić do zaburzeń! Ponadto dotyczy zachowania zwierząt bez struktur moralnych. Oznacza to lekkomyślność wobec innych ludzi i prowadzi do rozstania, kontuzji, zaburzeń emocjonalnych i wielu innych. Ile masz lat? Odpowiedź od: Zegarek na rękę 08:37 Nie, nie jesteśmy sektą! To filozofia podobne pytaniachcę dołączyć do kościoła szatana, jak mam to zrobić z Niemiec? chciałbym zostać członkiem kościoła szatana, który znajduje się w Stanach Zjednoczonych, stąd moje pytania: zakładam, że język niemiecki niekoniecznie jest tam używany i mówię tylko łamanym angielskim, ale nie tylko chcę być członkiem pasywnym, do którego mogę tylko otrzymywać formularze lub coś w tym stylu, chciałbym być częścią wielu rzeczy !!!!!!!!!!!!!!!!!! ostatnie i decydujące pytanie, tak wiele donosi kościół o ofiarach aktów seksualnych!!!!wykorzystywanie seksualne, że ludzie, tj. członkowie, są zmuszani do czegoś takiego, czy tak jest w rzeczywistości?Jak można zostać członkiem Kościoła Szatana? Kościół Szatana? Zapytałbym kilku, jakie zadania mają członkowie Kościołów Satanizmu i JAK jest zorganizowana sekta i jakie są zasady postępowania z osobami postronnymi lub wyrzutkami ODPOWIEDZ MI JEST WAŻNE <3Kościół Szatana w Niemczech? NRW Cześć,Ponieważ i tak jestem satanistą i wierzę w Szatana, chciałem zapytać, czy Kościół Szatana istnieje również poza USA, a więc tutaj, w Nadrenii Północnej-Westfalii? albo może. grota? każdy kraj związkowy ma grotę?Jak opuścić Kościół Szatana? Chciałabym wiedzieć jak wyjść z Kościoła Szatana :) Muszę wygłosić wykład i już weszłam, ale wciąż brakuje mi wyjścia :/ Nie myślę tak dużo. Może ktoś z Was wie, że: D Z góry dziękujęKościół członków Szatana w Niemczech Moi przyjaciele twierdzili, że w Niemczech są członkowie Kościoła Szatana, chociaż tutaj jest to zabronione. Teraz zastanawiam się, czy ci ludzie zostaną trafieni, jeśli ktoś się pomyli (ponieważ jest to tutaj zabronione) lub jeśli nie ma to znaczenia, o ile nie zrobią nic zabronionego. Np. jeśli ktoś podbiegnie do policjanta i powie, że jest członkiem Kościoła Szatana, czy otrzyma skargę bezpośrednio, czy coś podobnego. Byłbym zainteresowany, ponieważ nie słyszałem żadnych negatywnych wiadomości o tym kościele, z wyjątkiem bluźnierstw, ale ponieważ jest tu wolność słowa, to nie ma znaczenia. Czy też bluźnierstwo jest karalne? Czy masoni są satanistyczni? Czy to możliwe, że masoni są bardzo niebezpieczną sektą satanistyczną? Tak jak iluminaci? Chodzi mi o to, że powinni odprawiać bardzo niebezpieczne rytuały, a wielu potężnych ludzi ma być masonami, prawda? Czy ten okultyzm nie jest niebezpieczny? Podobno mają też być satanistami i czcić szatana, czyż nie jest to wyjątkowo niebezpieczna sekta, która czci szatana?Kościół Szatana w Bawarii? Nie chcę dołączyć, ale interesuje mnie tylko, czy istnieje w Bawarii, może gdzieś w Augsburgu?Czy w Niemczech (w Hesji) jest Kościół Szatana? Hillsong United, czy członkowie należą do sekty? Czy któryś z Hillsong United jest członkiem sekty?!Kościół Szatana - charakterystyka / idee / zawartość Dzień dobry. W etyce powinniśmy wprowadzić sekty Kościół Szatana. Miałem nadzieję, że gdzieś znajdę odpowiednią informację. Poszukuję też dokumentacji (w języku niemieckim) na ten temat, niestety nie udało mi się jej Gdzie mogę uzyskać informacje na ten temat w Internecie? (z wyjątkiem oficjalnej strony Wikipedii i Kościoła Szatana)Proszę tylko o poważne członków ma Kościół Latającego Potwora Spaghetti? Ilu członków ma Kościół Latającego Potwora Spaghetti?Sekty satanistyczne? Witam, muszę wygłosić prezentację o sekcie i chciałbym napisać o satanistach, ale nie przychodzi mi do głowy żadna sekta poza Kościołem Szatana, znasz innych?Kościół Szatana? Co wiesz o Kościele Szatana?
Awantura o wikarego - czyli zapomniana wojna religijna Walki religijne w Polsce kojarzą się raczej z wiekiem XVI lub XVII, a nie XX. W pierwszej dekadzie XX wieku w kilku miastach okręgu łódzkiego doszło do regularnej wojny ulicznej między katolikami a mariawitami. Szczególnie ostre starcia wybuchły w 1906 roku w Zgierzu, gdzie mariawici siłą zajęli jedyną świątynię miasta. Zajścia tłumiła rosyjska żandarmeria oraz wojsko. Byli ranni i 1905-1906 przeszły do historii jako czas rewolucji, a nie walk religijnych. W Rosji wrzało. Car Mikołaj II pod naciskiem poddanych oraz w wyniku przegranej wojny z Japonią zgodził się na reformę ustroju i powołanie Dumy. Spowodowało to także rozruchy w warszawskie, a przede wszystkim łódzkie ulice wyszli robotnicy, aby walczyć o swoje prawa. Bojowcy otworzyli ogień do rosyjskich żołnierzy, a także do swoich politycznych konkurentów. PPS Frakcja Rewolucyjna i Narodowa Demokracja nierzadko walczyły ze sobą. Tymczasem na ziemi łódzkiej wybuchła... wojna jaki jest, każdy widziW ostatniej dekadzie XIX stulecia, w Kościele rzymskokatolickim w zaborze rosyjskim rozpoczęły działalność ruchy mające na celu jego "odnowę moralną".Po powstaniu styczniowym Kościół stracił sporo majątków klasztornych skonfiskowanych przez władze, a klerowi poważnie ograniczono uposażenia. Zaowocowało to z jednej strony pobudzeniem nastrojów patriotycznych, z drugiej jednak - zaniedbaniem przez część duchowieństwa pracy z parafianami, bagatelizowaniem wiernych i ich potrzeb duchowych; w skrajnych wypadkach dochodziło nawet do naruszenia przez księży norm w Płocku ruch mariawicki, nawołujący między innymi do odnowy moralnej stanu kapłańskiego, zyskiwał w tej sytuacji coraz więcej zwolenników, szczególnie w biedniejszych kręgach społeczeństwa. Kiedy w 1906 roku mariawici zostali obłożeni ekskomuniką, zerwali z Rzymem. Wtedy też po raz pierwszy doszło do konfliktów między zwolennikami obu Łodzi, największym mieście guberni piotrkowskiej, żyło około 28 tysięcy mariawitów skupionych w trzech parafiach. Regularne walki bratobójcze zapoczątkował napad narodowców na księdza mariawickiego - Pawła Skolimowskiego. W obronie zaatakowanego kapłana stanęli współwyznawcy. Podczas starcia kilku mariawitów zabito, a kilku odniosło rany. Tak się akurat złożyło, że katolicy byli narodowcami, a mariawici - socjalistami. Jak można się łatwo domyślić, kilka dni później mariawici wzięli krwawy odwet na narodowcach. Starcia te opisywano potem jako potyczki dwóch konkurencyjnych stronnictw politycznych, choć w rzeczywistości ich powodem były waśnie religijne. Areną walk stała się przede wszystkim robotnicza dzielnica kółka różańcowegoNieco inny przebieg miały wydarzenia w Zgierzu. W pierwszą niedzielę lutego 1906 roku, podczas sumy, wikary zgierskiej parafii świętej Katarzyny (jedyny katolicki kościół w mieście) Józef Pągowski w swym kazaniu napiętnował nadużycia popełniane przez hierarchię katolicką, a w szczególności przez zgierskiego proboszcza Romana Rembielińskiego. Następnie ogłosił przejście na mariawityzm. Błyskotliwe kazanie sprawiło, że razem z wikarym z Kościoła odeszło... około 90 procent parafian (!). Obecnemu na mszy proboszczowi nie pozwolono wejść na ambonę, a wzburzony tłum poturbował go i wyrzucił z kościoła. Nowo upieczeni mariawici zajęli świątynię. Szeregi zbuntowanych parafian szybko jednak zaczęły topnieć."My, niżej podpisani parafianie zgierscy, tak z miasta, jako i z wiosek, niniejszym oświadczamy, że od wiary ojców naszych, to jest od Kościoła Świętego Rzymsko-Katolickiego jedynie prawdziwego [...] nigdy nie mieliśmy nawet ani myśli oderwać się [...] Zaś dane przez nas podpisy rzekomo [!] na obronę byłego wikarego naszego X. Józefa Pągowskiego były podstępem bez naszej wiedzy i zgodzenia się z naszej strony poczynione". Tego typu deklaracje, z kilkoma tysiącami podpisów każda, były zbierane przez proboszcza Rembielińskiego już w połowie lutego 1906 świątynia nadal jednak znajdowała się w rękach mariawitów, mniej licznych, ale za to bardziej zdeterminowanych. Proboszcz zwrócił się o pomoc do władz rosyjskich - kościół odzyskał przy pomocy wojska. Zebrani w kościele mariawici na widok karabinów nie stawiali oporu i pod eskortą przemaszerowali ulicami miasta. Nie obyło się jednak bez ofiar, żołnierze poturbowali bowiem kilkanaście początku marca do Zgierza przybył arcybiskup warszawski Aleksander Kakowski i powtórnie wyświęcił świątynię zbeszczeszconą przez "mankietników" (mariawiccy księża zawijali mankiety rękawów)."Kościoła naszego strzeże oddział wojska" - powiedział proboszcz Rembieliński w wywiadzie udzielonym 10 marca 1906 roku reporterowi Tygodnika Ilustrowanego. "Odtąd niepowtarza się już niewpuszczanie mnie do świątyni. [...] a władze wojskowe i administracyjne mają nakaz natychmiastowego przywrócenia porządku. Wojsko ma nakaz użycia broni palnej...".Reporter zauważył, że wśród zgierskiej ludności panował duży niepokój. "Mankietnicy szykują wielką procesję, aby księdza wprowadzić do kościoła" - zanotował. "To nie żarty, zapowiedź grozi formalną bitwą. A zwłaszcza w Zgierzu może być ona bardzo krwawa". W kilka dni potem mariawici zajęli siłą katolicką dla wszystkich! Oprócz kościoła św. Katarzyny katolicy mieli jeszcze modrzewiową kaplicę na cmentarzu. Mariawici urządzili w niej swoją świątynię. Katolickim konduktom pogrzebowym kazano płacić za wejście na teren miejskiej nekropolii, dla wiernych była to jawna prowokacja. Zbierali więc siły pod hasłem: "Cmentarz dla wszystkich!"."Dnia 23-go lipca wieczorem na cmentarzu grzebalnym w Zgierzu, podczas pogrzebów prawowitego katolika i kozłowity [mariawity - red.] doszło do bójki, a następnie strzałów, na odgłos których przybyło wojsko, do którego z za muru cmentarnego oddano strzały. Wojsko odpowiedziało salwami, następnie wkroczyło na cmentarz, aresztując 12 osób". - donosiła ówczesna prasa. Takie potyczki zdarzały się prawie codziennie, aż do wczesnej jesieni, kiedy mariawici opuścili jednej ze starych zgierskich rodzin krąży opowieść o tym, jak ulicą Piotra Skargi kozacy ścigali człowieka (prawdopodobnie mariawitę). Właściciel jednego z domów przy tej ulicy, pomógł uciekinierowi i ukrył go w... ustępie. Jakiś czas później tą samą ulicą rozwścieczony tłum gonił rosyjskiego żołnierza. I dla niego znalazło się miejsce w tym samym przydomowym przedłużanie się zamieszek religijnych w Łódzkiem duży wpływ miała polityka władz carskich. W niespokojnym roku 1906 starano się wygrywać jednych przeciwko drugim. Mariawitów przedstawiano najczęściej jako socjalistów i wichrzycieli (inna sprawa, że rekrutowali się oni głównie z szeregów proletariatu oraz biednych chłopów), co wrogo usposabiało do nich zwolenników endecji. "Niech się Polaczki ganiają po ulicach - z rozbrajającą szczerością pisano w raportach do Petersburga. - Nie będą mieć czasu na politykowanie".Mariawici zakupili w końcu plac w dzielnicy Przybyłów i tam, przy jednej z uliczek, którą odtąd zwano Mariawicką (dziś Słowackiego) rozpoczęli budowę swojej świątyni, szkoły i dwóch świątynia ta należy do katolików. Najprawdopodobniej (trudno to dziś ustalić) niepokorny wikary wrócił na łono Kościoła powszechnego. Na łożu śmierci (w 1947 roku) miał się pogodzić z proboszczem świętej Katarzyny, wyrazić swą skruchę i zapisać cały majątek na rzecz tego wielu domach w Zgierzu i okolicy wiszą dziś na ścianach obrazy "Matki Bożej Nieustającej Pomocy". Niewielu orientuje się jednak, że taki właśnie wizerunek Madonny był symbolem pierwszego etapu mariawickiej schizmy. To ostatnie echo konfliktu sprzed prawie stu stara świątynia mariawitów przy ulicy Słowackiego* * * * * * * * * * * * * * MariawiciTwórczynią i duchową przewodniczką ruchu była zakonnica, siostra Maria Franciszka Kozłowska. W 1887 roku założyła w Płocku Zgromadzenie Sióstr Ubogich św. Matki Klary. 2 sierpnia 1893 roku podczas modlitwy miała doznać pierwszego poznania Dzieła Wielkiego Miłosierdzia dla świata. Zasadniczą myślą posłania była konieczność odnowy moralnej kapłanów, którzy swym grzesznym życiem przyczynili się do powszechnego upadku obyczajów. Ratunkiem przed zagładą miało być rozwijanie kultów maryjnego i eucharystycznego. Niebawem też powstało Zgromadzenie Kapłanów Mariawitów i Zgromadzenie Sióstr hierarchia kościelna była od początku niechętnie nastawiona do ruchu, jednak nie treść krytyki budziła dezaprobatę, lecz jej forma. "Na własną rękę starają się zreformować swój stan i społeczeństwo, a przecież reforma powinna wyjść z góry, z wyżyn Stolicy Piotrowej" - uważali listy pasterskie traktowały problem bardzo delikatnie, określając mariawitów jako duchowieństwo, które "cele ma chwalebne, ale lekceważyło karność i hołdowało samowoli".4 września 1904 roku Kongregacja Świętej Inkwizycji orzekła rozwiązanie Zgromadzenia Kapłanów Mariawitów. Ustanowiono specjalnego spowiednika biskupiego dla Kozłowskiej, który "miał ją wyleczyć z halucynacji". Po prawie dwóch miesiącach oczekiwań Stolica Apostolska potępiła mariawityzm za podejrzane uleganie majakom Kozłowskiej i odpowiedzi mariawici ogłosili Credo, w którym czytamy między innymi, iż "Mariawici wierzą, że modlitwa do Marii Franciszki [Kozłowskiej] nie tylko pożyteczna, ale konieczna jest do odparcia szatańskich zasadzek i do utwierdzenia duszy w łasce Bożej". Tak oto założycielka ruchu stała się pośredniczką w zbawieniu, co było nie do przyjęcia dla Kościoła. 30 grudnia 1906 roku w polskich świątyniach odczytano imienną ekskomunikę nałożoną na siostrę Marię Franciszkę Kozłowską przez papieża Piusa działają dwie odrębne wspólnoty mariawickie - Kościół Starokatolicki Mariawitów i Kościół Katolicki Mariawitów. Największe skupiska znajdują się w okolicach Płocka, Strykowa i Łodzi. Liczbę mariawitów szacuje się na ponad 30 tysięcy. * * * * * * * * * * * * * * Autor dziękuje Maciejowi Wierzbowskiemu, pracownikowi Muzeum Miasta Zgierza, za udzielenie cennych Państwo: Dominik Kaźmierski -
O aktywności sekt, o destrukcyjnym działaniu nowych ruchów religijnych oraz o tym, kto najbardziej jest podatny na ich wpływ, opowiada Paweł Szuppe. P. Sz.: Lata siedemdziesiąte XX w. to czas, kiedy w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej pojawiają się grupy odwołujące się do różnych form religijności, mistycyzmu, duchowości. Ponieważ są one alternatywne w stosunku do wielkich religii świata, niejednokrotnie burzące istniejący ład społeczny, otrzymują nazwy o zabarwieniu pejoratywnym: nowe ruchy religijne, kulty, sekty, kulty destrukcyjne, pseudoreligie. Na ich czele często stoją ludzie żądni władzy i pieniędzy, którzy pod przykrywką religii starają się zaspokoić swoje ambicje, głosząc własne nauki, nowy porządek rzeczy i ład moralny. Pod koniec lat osiemdziesiątych XX w. grupy te przenikają do Polski, gdzie znajdują dość podatny grunt. 17 maja 1989 r. zostaje wprowadzona liberalna ustawa o rejestracji nowych związków wyznaniowych, odwołująca się do wolności myśli, sumienia i wyznania. Od tego roku następuje proces legalizacji rozmaitych form religijności, sekt, kultów. Rozpoczyna się identyfikacja nowych religii, które od samego początku negatywnie wpisują się w polski krajobraz kulturowy (liczne zaginięcia młodych, tragedie rodzinne, przestępstwa, psychomanipulacja, "pranie mózgu"). Dlaczego sekty stanowią społeczne zagrożenie i czym przyciągają młodych ludzi? P. Sz.: Nie sposób udzielić jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, ale można wskazać na specyficzne cechy "atrakcyjności" sekt. Jedną z podstawowych jest możliwość doświadczenia rzeczywistości nadnaturalnej, duchowej, dostępnej tylko dla wybranych. Wiele sekt ma rygorystyczne zasady etyczne, często o absurdalnym, nierealnym i wręcz niemoralnym charakterze. Wspólnoty te wykorzystują niskie instynkty, oparte na "okrutnym idealizmie", gotowym na wszystko, który jest cechą wielu młodych, niespokojnych i poszukujących osób. Inną "wartością", którą wabią grupy kultowe, jest wskazywanie drogi życia przez łatwe, proste, pośpieszne wskazówki na codzienne problemy oraz stosowanie "czarno-białych klisz", dających gotowe odpowiedzi na wszystko. Oprócz propozycji stworzenia "szczęścia na ziemi" sekty proponują zaspokojenie wewnętrznych pragnień człowieka, do których należą: tęsknota za "prawdziwą rodziną"; poczucie ważności, akceptacji, zrozumienia, życzliwości; przezwyciężenie trudnych sytuacji życiowych. Do tych czynników należy doliczyć "analfabetyzm religijny", czyli brak znajomości podstaw własnej wiary, fascynację okultyzmem i ezoteryką, podatność na wszelkiego rodzaju nowinkarstwo oraz bezrefleksyjne i bezkrytyczne przyjmowanie podawanych informacji. Współcześnie działające sekty wykorzystują również rozczarowanie publicznymi autorytetami, instytucjami, a także kryzys gospodarczy oraz trudną sytuację na rynku pracy, oferując młodemu człowiekowi zatrudnienie i zaspokojenie potrzeb materialnych, finansowych czy terapeutycznych. Na czym polega niebezpieczeństwo, które niosą ze sobą sekty? P. Sz.: Najprościej można powiedzieć, że tego typu grupy posiadają totalitarny charakter. Ich podstawowym celem jest zdobycie całego człowieka, czyli zawłaszczenie jego psychofizycznej sfery. Sekty uderzają w podstawowe prawa i wolności przysługujące każdemu człowiekowi. Przyczyniają się do zniszczenia osobowości i indywidualności przez przyswajanie "grupowej" mentalności, wykluczenie samodzielnego myślenia, przyjmowanie wyłącznie narzuconych form zachowania i poglądów. Tworzą opozycyjną mentalność "my - oni" wskutek całkowitej izolacji od społeczeństwa, traktowania rzeczywistości poza grupą jako radykalnego zła. Przejawiają niechęć do zewnętrznego świata, godząc w rodzinę, rządy, edukację, media. Ponadto wykorzystują czas i energię, doprowadzając do fizycznego i psychicznego wyczerpania członków grupy. Pozbawiają intymności, prywatności przez zerwanie lub poważne ograniczanie międzyludzkich relacji i więzi (rodzina, przyjaciele, znajomi). Nierzadko zawłaszczają środki finansowe adeptów, stosując presję prowadzącą do oddania grupie znacznych kwot pieniężnych. Zniewalają, bezdyskusyjnie poddając członków nauczaniu i dyrektywom grupy oraz stosując metody łamania woli (niskoproteinowe diety, niedostateczna ilość snu, zastraszanie, wzbudzanie "poczucia winy"). Jedną z konsekwencji przynależności do sekty jest utrata tożsamości, charakteryzująca się niemożliwością istnienia poza grupą oraz odrzuceniem dawnego, tzn. sprzed przystąpienia do grupy, stylu życia, czego efektem jest nadanie nowego imienia. Do tego należy dodać zmiany osobowości, przejawiające się w postawie odrzucenia i nienawiści do wszystkiego, co zewnętrzne. Występuje także społeczna dezorientacja, polegająca na utracie zdolności funkcjonowania w ogólnoludzkiej społeczności. Pojawiają się problemy z podejmowaniem prostych decyzji, zmiana widzenia świata (postrzeganie rzeczywistości oczami liderów, duchowych mistrzów, nauczycieli), naiwność wobec życia. Wśród konsekwencji nadużyć należy wymienić również paranoję, czyli manię prześladowczą. Polega ona na tym, że wszelka krytyka z zewnątrz zostaje odebrana jako atak na wartości grupy, a jednocześnie sama grupa uzurpuje sobie nieograniczoną wolność w napiętnowaniu zewnętrznego świata. Chyba najgorszym nadużyciem ze strony sekt jest wpajanie adeptom bolesnego kompleksu winy przez obarczanie odpowiedzialnością za dawny sposób życia, używanie lęku będącego środkiem zapobiegającym krytycyzmowi oraz wpajanie fobii przed odejściem, zewnętrznym otoczeniem, zemstą grupy, dezaprobatą, utratą zbawienia.
Sekty są jednymi z najbardziej niebezpiecznych grup społecznych, w które możemy zostać z łatwością wprowadzeni. Z łacińskiego secta oznaczało zasady, naukę, kierunek czy drogę. Jest więc to stowarzyszenie powiązanych ze sobą jednym celem ludzi, którzy dążą do obrania pewnej drogi i kierowania się powszechnymi dla nich sekty nie są jednak z reguły „pozytywne” i odbierają jej członkom poczucie godności, wolnego wyboru czy nawet człowieczeństwa. Sekta związana może być z pewnym doświadczeniem religijnym i nazywana pewnego typu organizacją religijną. Cechy typowej sekty: 1. Wiara członków w jeden cel sekty. Zmuszanie do wiary. 2. Charyzmatyczny przywódca i lider, którego należy się słuchać. Nazywa się go mistrzem, prorokiem, guru. Przywódca sekty jest ponad jej zasadami. 3. Dobrze uregulowany spis pryncypiów i zasad, których wszyscy członkowie muszą przestrzegać. 4. System nagabywania i zachęcania ludzi do wstąpienia do sekty. Członkowie, którzy znajdą nowe osoby do wstąpienia do sekty nagradzani są w podany sposób. . 5. System i hierarchia władzy. Mocno scentralizowany. Najważniejszy jest mistrz-guru, a pod nim jego najbliżsi ludzie. 6. Tajny, elitarny charakter całej wspólnoty. Brak możliwości obserwowania życia grupy, kiedy nie jest się jej członkiem. 7. Trudności z przystąpieniem do nowego członka czeka wiele zadań, które musi wypełnić, aby móc stać się pełnoprawnym aktywistą. 8. Szeroka siatka wrogów zewnętrznych, którzy mają w sposób prawdziwy czy wyimaginowany zagrażać sekcie i jej ideom. 9. Oddział od społeczeństwa. Tworzenie swoich własnych praw oraz obowiązków i zasad. Odizolowanie członków od normalnego, zdrowego życia. 10. Wykorzystywanie w obrębie sekty technik manipulacyjnych w odniesieniu do jej słabszych członków. Kłamstwa, sugestie, hipnoza, tzw. „pranie mózgu” są tutaj bardzo popularne. 11. Zniewolenie członków. Brak możliwości dobrowolnego odejścia z sekty, pod karą utraty czegoś ważnego, zdrowia lub nawet życia. 12. Fanatyczne oraz frenetyczne próby utrzymania sekty i swoich idei. Członkowie sekty są całkowicie przekonani o prawdziwości swojego postępowania. Inni są w błędzie, świat zewnętrzny zostaje całkowicie potępiony. Tylko członkowie sekty mają „tajemną” wiedzę i moc poznania i mogą zostać „zbawieni” lub „uratowani”.Obserwuj nas naPolecamyJak radzić sobie z manipulacją?Z manipulacją spotykamy się na co dzień. Wokół nas jest mnóstwo toksycznych osób, choć często nie zauważamy odpowiednio wcześnie, że mamy z nimi kontakt. Gdy przychodzi ten czas, wydaje się już być za późno, by się od nich uwolnić. Jesteśmy już pod ich sposobów jak uchronić się przed sektąMożemy być tego mocno nieświadome, ale członkowie sekt, którzy mają za zadanie znajdywanie nowych „owieczek”, czają się wszędzie. Przystanki autobusowe, kina, supermarkety. Najczęściej nienagannie ubrani, przemili, usłużni, bardzo przyjemni w rozmowie. Namawiają do przyjścia na spotkanie, na zaangażowanie się na krótką chwilę. Na tym etapie nic nie jest zobowiązujące, a wspólnota przez nich przedstawiana rysuje się bardzo ciekawie i kolorowo. Zachęcają sztuczkami psychologicznymi i zwykłą umiejętnością rozczytywania ludzkich osobowości i charakterów – wiedzą, jak kogo „zajść”, w jaki sposób przekonać do swoich nie wydawać dużo w czasie zakupów, czyli uwaga na manipulacje w sklepachJawne manipulacje w sklepach są coraz częstsze. Zostajemy oszukiwani na każdym prawie kroku. Czujny kupujący dostrzeże jednak pułapkę w lot i nie da się nabrać nieuczciwemu sprzedawcy. Żeby jednak potrafić odróżniać prawdziwe promocje, od tych wymyślonych i sprawiających, że zamiast oszczędzać, przepłacamy – musimy uzbroić się w arsenał dobrych rad, a potem oczywiście – wziąć sobie je do serca.
Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 19:55 W następną niedzielę spytaj się księdza ;))) on będzie wiedział najlepiej. blocked odpowiedział(a) o 14:05 To zależy co jest Twoim zdaniem sektą. Każde wyznanie może być nazywane sektą, bo sekta jest najczęściej rozumiana jako organizacja, która stara się wpływać na życie swoich wiernych, wykorzystuje ich materialnie itp.. Ogólnie mówiąc - niech się wcale nie martwi ;) To wiara całkiem podobna do katolickiej. blocked odpowiedział(a) o 22:10 Zgodnie z stolicą apostolską każda wspulnota zły wpływ na ludzi lub manipuluje ich życiem jest nazywana sektą,wolni chrześcijanie to inaczej protestanci,czyli odłam chrześcijaństwa,jeżeli chcesz poczytać o sektach to prosze..... ssarah odpowiedział(a) o 19:13 Tak, to jest sekta. W moim mieście wisi plakat o tej wspólnocie - sekta. Witam Cię Wolni Chrześcijanie jest nazwą kościoła, który swoją wiarę opiera na Biblii (Słowie Bożym), nie uznają, wszelkich naleciałości takich jak tradycja, czy religijne zwyczaje. Doktryna Kościoła budowana jest tylko na Biblii. "Wolni Chrześcijanie" wierzą, że zbawienie otrzymujemy nie przez uczynki, ale z łaski przez wiarę. Zbawienie według nich nie zależy od przynależności do jakiegoś specjalnego kościoła czy wspólnoty, ale od wiary w Pana Jezusa i Jego śmierć na krzyżu, która zmywa grzechy. Warto samemu coś poczytać np. lub daxerowa odpowiedział(a) o 23:40 oczywiście, że to nie sekta. to kościół opierający sie tylko i wyłącznie na Biblii i słowie Bożym, bez żadnych dodatków tak jak w katolicyźmie np. sakramenty, kult Marii i świętych. tego w Biblii nie ma, dlatego w Wolnych Chrześcijanach również. marhar5 odpowiedział(a) o 20:02 Wolni chrzescijanie to nie zadna sekta . Opieraja swoja wiare wylacznie na Slowia Bozym tj. na Pismie Sw. Nie zgadzaja sie z wieloma dogmatami Kosciola katolickiego nie zgodnych z Pismem swietym. Każde zgrupowanie ludzi o dziwnych poglądach można nazwać sektą. Uważasz, że ktoś się myli? lub
czy mariawici to sekta