moja dziewczyna ma tindera
Pobierz Match Masters i otrzymaj ekskluzywny pakiet Piñata: https://matchmaste.rs/hCkF/Palion💿ZAMÓW TUTAJ MOJĄ PŁYTĘ: https://trybkreatywny.palionstyle.pl/?
STEREO - Dziewczyna z Tindera 2022 (Official Video) Pobierz / Przesłuchaj / Dodaj do plejki: https://ffm.to/stereo-dziewczyna_z_ti Produkcja: Łukasz Gibski Subskrybuj kanał i baw się razem
Aby wiedzieć, jak dowiedzieć się, czy ktoś ma profil Tinder, ważne jest posiadanie profilu Tinder, ale jeśli go nie masz, możesz skorzystać z pomocy konta znajomego. Jeśli któryś z Twoich znajomych ma konto Tinder, możesz go użyć do wyszukania profilu osoby, którą próbujesz znaleźć.
Please watch in HD 720pToday I invite you to listen to the Polish version of the tango "Zaraza" Sung by Tadeusz Miller. This is the second disc recorded by T
Check out Dziewczyna z Tindera by Stereo on Amazon Music. Stream ad-free or purchase CD's and MP3s now on Amazon.com.
Rencontre Du Troisieme Type Film Complet Francais. pokaż komentarz @m1600: przez sporą część społeczeństwa zostałbym pewnie nazwany szowinistą, i z politowaniem zerkam na ruchy feministyczne czy żałosne próby udowadniania równości płci, tak tutaj muszę przyznać, że Weronika i tak wykazała się sporą dozą cierpliwości, rozmawiając z OPem, który zupełnie nie był przygotowany do rozmowy, i w zasadzie z góry założył to jak - jego zdaniem - dyskusja się potoczy. Przez co zupełnie nie czytał tego co jego rozmówczyni odpisuje, tylko kontynuował swój - jak to rozmówczyni ładnie ujęła - wysryw. udostępnij Link pokaż komentarz @m1600: Rozsądnie? Zapytał ją o feminizm, ona odpowiedziała pytaniem. Spisał swoje odczucia, a ona to nazwała "wysrywem" i odniosła się "ja tak nie myślę i nie będę się tłumaczyć", na koniec nie odnosząc się w żaden merytoryczny sposób, nazywa to po prostu toksyczną męskością. Ja np. nie jestem ani feministą ani meninistą (?). Jestem zwolennikiem równości (equality) płci i gdy ktoś pyta, a czym to się różni od feminizmu to spokojnie tłumaczę, zamiast wymagać wiedzy od osoby z którą rozmawiam, czy gdy nie spodoba mi się co on mówi - nazywaniem np. jej toksyczną babą, jej poglądów wysrywami i małym światkiem. źródło: udostępnij Link pokaż komentarz @Camilli on wszedł na apkę służącą do poznawania ludzi do krótszych lub dłuższych relacji. Gdybym ja w pierwszej wiadomości od nieznanej osoby dostał takie pytanie i wywód to od razu bym zablokował. Ona zadała pytania, żeby móc sprowadzić bardzo rozległe i wielowątkowe zagadnienie do postaci, w której można rozmawiać. Według mnie nawet jeśli on miał dobre intencje to poniosły go emocje i zamiast merytoryki napisał to co mu ciążyło na sercu. Propozycja: niech OP wejdzie na /r/changemyview, założy wątek i niech tam spróbuje siły swoich argumentów udostępnij Link pokaż komentarz @Camilli: Spisał swoje odczucia, a ona to nazwała "wysrywem" i odniosła się "ja tak nie myślę i nie będę się tłumaczyć", na koniec nie odnosząc się w żaden merytoryczny sposób, nazywa to po prostu toksyczną męskością. może dlatego, że oczekiwał, że ona będzie się tłumaczyła z zachowania jakichś tam feministek z jakiegoś filmiku, a ona się z tym nie utożsamiała, więc czemu niby miałaby to robić? Jak miała się merytorycznie odnieść do zarzutu pod adresem kogoś zupełnie innego? Dziewczyna pisze wyraźnie, że nie utożsamia się z tymi osobami, na co koleś odpisuje: "ale utożsamiasz się z feminizmem, a kobiety mówią chyba podobnym głosem, niezależnie od tego czy to polska czy stany", potem pisze do niej jakby tworzyła (lub przynajmniej uczestniczyła) jakąś organizację i była za to odpowiedzialna. Już sam taki tekst byłby dobrym uzasadnieniem do zakończenia rozmowy, ale dziewczyna się starała ciągnąć to dalej. Całą ta rozmowa wygląda jakby chciał zabłysnąć na wykopie tą wrzutą, tylko chyba nie wszystko poszło po jego myśli. PS. a jesteś też zwolennikiem równości liczb, liter, znaków, gatunków, galaktyk, kolorów, ...? ;] udostępnij Link pokaż komentarz @Hellbike: czyli wymagałeś od niej, żeby tłumaczyła Ci się z poglądów i działań "ogólnego zjawiska", z którym ona osobiście się nie utożsamia? Słabe to było. Powinieneś najpierw dowiedzieć się jakie są jej poglądy i z tym dyskutować, ewentualnie dowiedzieć się co ona sądzi o tego typu zjawisku, jakie próbowałeś zaprezentować, a zamiast tego pokazałeś co ktoś robi, założyłeś, że "kobiety mówią jednym głosem", wiec powinna się z tego tłumaczyć :) udostępnij Link
kate_konlin / Shimon Hayut aka Simon Leviev aka „Oszust z Tindera” nie próżnuje. Mężczyzna, który wyłudził od kobiet blisko 10 mln dolarów, jeszcze niedawno (zanim jego konto znikło z platformy) chwalił się na Instagramie nową dziewczyną. Kim jest partnerka największego naciągacza w historii randkowania online? „Oszust z Tindera” ma dziewczynę „Oszust z Tindera” to jeden z najpopularniejszych i najgłośniejszych dokumentów w historii Netflixa. Nic dziwnego. Film wyreżyserowany przez Felicity Morris (autorkę netfliksowego miniserialu „Odwal się od kotów: Polowanie na internetowego mordercę”) opowiada szokującą historię, która wydaje się bardzo bliska wielu z nas. W centrum tej opowieści jest Shimon Hayut, znany szerzej jako Simon Leviev, pochodzący z Izraela „książę diamentów”, który wymyślił bardzo „kreatywny” sposób na zarabianie pieniędzy. Swoje przyszłe ofiary namierzał na Tinderze. Z miejsca pokazywał im świat bogactwa i luksusu, który dla większości ludzi jest niedosięgły. Gdy już udało mu się rozkochać w sobie Bogu ducha winne dziewczyny, wpędzał ją w długi i znikał z jej życia równie gwałtownie, jak się pojawił. I tak jedna po drugiej. Jego sprawę nagłośniły Cecilie Fjelljøy, Pernilla Sjoholm i Ayleen Charlotte – kobiety, które padły ofiarą Levieva. Opowiedziały o swoich doświadczeniach z „księciem” w produkcji Netflixa, wierząc, że w ten sposób uda im się dobrać naciągaczowi do skóry. Niestety na razie bez spektakularnych sukcesów. Mimo że Shimon Hayut wyłudził od kobiet blisko 10 mln dolarów, wciąż nie odpowiedział za popełnione czyny – żyje na wolności i ma się dobrze. Co prawda jego konto z 200 tys. obserwatorów znikło z Instagrama, ale wszystko wskazuje na to, że profil Simona Levieva na platformie TikTok nadal działa i obecnie liczy prawie 50 000 obserwujących. W bio znajduje się opis: „Moja część historii już wkrótce”. Internauci uważają, że jest to autentyczny profil słynnego naciągacza. Jak możecie się domyślać – służy mu do tego samego, co Instagram, czyli propagandzie budowania wielkiego sukcesu. Myślicie, że kto ma szczęście w kartach, ten nie ma szczęścia w miłości? No cóż... Shimon Hayut niedawno chwalił się w mediach społecznościowych nowym związkiem! Kim jest dziewczyna „Oszusta z Tindera”? Katherine „Kate” Konlin – kim jest partnerka „Oszusta z Tindera”? Katherine „Kate” Konlin nie pojawia się w dokumencie Netflixa, jednak od pewnego czasu zarówno ona, jak i Hayut chętnie dzielili się w mediach społecznościowych swoim wspólnym życiem w luksusach i blichtrze. Kate była jedyną osoba, którą Simon obserwował na swoim profilu na Instagramie. Wybranka Shimona Hayuta tak jak on pochodzi z Izraela, ma 24 lata i jest modelką. Współpracuje z prestiżowymi agencjami Metropolitan Models i IMG Models. Ma na swoim koncie okładki „Vogue Italy”, „Vogue Japan”, „L'Officiel Paris” i „Harper's Bazaar HongKong”. Chodziła w pokazach mody i wystąpiła w kampanii reklamowej marki Diesel. Na Instagramie obserwuje ją obecnie 106 tys. osób. Poza tym niewiele więcej o niej wiadomo. Zobacz także: Z jej instagramowych publikacji można wywnioskować, że modelka często przebywa w drogich hotelach, jada w wykwintnych restauracjach, lata prywatnym odrzutowcem i nosi drogie, markowe ubrania. Od czasu premiery „Oszusta z Tindera” nie zabrała głosu na temat swojego partnera. „The Sun” rzekomo dotarł jednak do wypowiedzi Kate Konlin na temat jej związku z Shimonem Hayutem. Jak donosił tabloid, w lipcu 2021 roku modelka powiedziała izraelskiemu magazynowi „Mako”:
Fenomen Tindera: Wielka miłość czy łatwy seks? [opinie] Czego na Tinderze szukają mężczyżni a czego kobiety? Poznaj ich opinie Na czym polega fenomen Tindera? / fot. Rob Hampson / Unsplash Według danych AppStore par w tej aplikacji jest ok. 30 miliardów. Na czym polega fenomen Tindera i dlaczego każdy z nas zna od jednej do całego grona osób, którzy używają tej aplikacji randkowej, lub jak wolą twórcy – tego „fenomenu kulturowego”? Poznajcie opinie o Tinderze kobiet i mężczyzn Nie wszystko jest takie proste, jak przesuwanie zdjęć w lewo i w prawo Łatwy do zrozumienia opis tego, o czym mówimy zawiera w książce „50 twarzy Tindera” Joanna Jędrusik: Tinder to aplikacja, którą instalujemy w smartfonie; jest darmowa, chociaż istnieje też płatna wersja, która pozwala na przykład zwiększyć zasięg wyszukiwania partnerów i tak dalej. Każdy użytkownik ma swój profil i może przeglądać profile innych użytkowników. Jeśli ktoś nam się spodoba, przesuwamy jego zdjęcie w prawo. Jeśli osoba ze zdjęcia zrobi to samo, zostajemy parą (matchem, od angielskiego słowa match) i można zacząć ze sobą rozmawiać. Jeśli rozmawia się fajnie, można umówić się na spotkanie. Jak widać, w samej obsłudze nie ma nic skomplikowanego. Ale nie wszystko jest takie proste, jak przesuwanie zdjęć w lewo i w prawo. Powody do rejestracji w aplikacji randkowej są bardzo różne – opinie o Tinderze kobiet i mężczyzn Warto przyjrzeć się przede wszystkim założeniom. Nie mówię o założeniach twórców, bo one często mijają się z rzeczywistością. Zebrałam informacje od osób, które Tindera mają lub miały w przeszłości. Okazuje się, że powody do rejestracji w aplikacji randkowej są bardzo różne. Pierwszą osobą, z którą rozmawiałam na ten temat była 24-latka. Zainstalowała Tindera po rozstaniu z facetem, z którym była pięć i pół roku. Nie chciała się wiązać, raczej przeżyć coś nowego, szalonego. Zaliczam ją do grona szczęśliwców. Poznała dużo ciekawych osób, nie spotkała się z żadnymi zboczeńcami i może traktować Tindera jako pozytywną przygodę. Po jakimś czasie aplikacja jej się po prostu znudziła, ale uważa, że była w mniejszym czy większym stopniu przydatna w jej życiu. Wytłumaczyła mi, że dużo pracujących mężczyzn naprawdę nie ma czasu, ani okazji poznać żadnej kobiety, a chcieliby mieć bliską osobę. Kolejny rozmówca to chłopak w wieku 21 lat. Znamy się osobiście, często polemizujemy o życiu, ludziach i kwestiach metafizycznych. Ma swój konkretny pogląd na świat i opinie na wiele tematów. Jest osobą otwartą i ma dużo do powiedzenia. Pomyślałam, po co takiej osobie Tinder? Tym razem odpowiedź była inna. Założył konto w aplikacji dla rozrywki, ale uważa, że jest bardzo mała szansa na poznanie tam dobrej dziewczyny. Od razu nasuwa mi się opinia Joanny Jędrusik wyrażona we wspomnianej wyżej książce: Niestety było też przekonanie, że na Tinderze można spotkać miłość. Przekonanie, które oczywiście nie jest w 100 procentach nieprawdziwe, ale z dzisiejszej perspektywy uważam je za cholernie szkodliwe. Tak właśnie uważa mój znajomy, ale wydaje mu się, że ma wysokie wymagania w stosunku do kobiet. Twierdzi, że większość dziewczyn na Tinderze to przysłowiowe księżniczki, a najczęściej spotykany opis brzmi: „Netflix and chill”. Tu muszę się zgodzić, jak zwrócić uwagę na osobę, której jedynym zainteresowaniem jest leżenie w łóżku i oglądanie seriali? Najdłuższa znajomość nawiązana przez mojego rozmówcę na Tinderze trwała 3 tygodnie, a zakończył ją seks. Przyznaje więc, że głównie o to w tym chodzi, bo tak jest to często traktowane przez użytkowników. Co o dziewczynach z Tindera myślą faceci? / fot. Marvin Meyer on Unsplash Teraz coś zabawniejszego, a może smutniejszego. Nie mogę się zdecydować. To krótka historia o tym, co się liczy w dzisiejszych czasach. 24-letni mężczyzna w związku, Tindera założyła mu jego dziewczyna. Dziwne. Co dziwniejsze, powodem nie była chęć sprawdzenia jego wierności, on tej aplikacji nie używa. Ma na niej konto po to, żeby było widoczne dla użytkowników, bo w opisie jest zawarty link do Instagrama, co równa się rosnącą liczbą obserwujących. Wow, nie wpadłabym na coś takiego i chyba nawet szkoda byłoby mi czasu na takie zabawy, z resztą po co? Okazuje się, że to nie jest jedyny taki przypadek i bardzo dużo ludzi to robi. Czy to aż tak ważne? Błędne sygnały mogą zaboleć Nadal trudno to wszystko zrozumieć – ludzie nie mają czasu kogoś poznać, ale jak się zwiążą, to czas na spotkania magicznie się znajdzie. Poznajesz ciekawą osobę, widujecie się, może nawet się zakochasz, a nagle ma okazać się, że chodziło jej tylko o seks lub chwilową bliskość. Błędne sygnały mogą zaboleć. Tak właśnie zabolało kolejnego spotkanego przeze mnie użytkownika Tindera. 20-latek zakłada konto spontanicznie, bez konkretnych zamiarów. Poznaje dziewczynę, zakochuje się. Prosta historia. Nagle ona zrywa kontakt bez słowa, a on nie może się z tym pogodzić, bo traktował ją jako jedyną. Twierdzi, że popadł w depresję, a z social mediów musiał ją usunąć, bo gdy widział jej twarz, dostawał nerwobólów. Ocenia Tindera pozytywnie, ale nie poleca osobie szukającej kogoś na stałe. Powiedzenie Easy come, easy go nie zawsze się sprawdza Takich teorii poznałam jeszcze kilka – dobra sprawa na nudę, samotność, łatwy seks, ale nikogo porządnego się tam nie znajdzie. Nagle przychodzi mi na myśl moja koleżanka, która jest z chłopakiem poznanym na Tinderze. Żyją tak razem w szczęśliwym związku już od ok. pół roku. Poznałam go i bardzo polubiłam. Powiedzenie Easy come, easy go się tutaj nie sprawdziło. Byli razem już po dziesięciu dniach od pierwszego spotkania i wszystko się dobrze ułożyło. Ona nie umie powiedzieć, czemu założyła Tindera, po prostu to zrobiła. Czy da się znaleźć miłość na Tinderze? / fot. Samotna, zraniona kobieta z kompleksami nagle odzyskuje pewność siebie Jest jeszcze jeden powód rejestracji tam masy osób – kompleksy. Pozwólcie, że jeszcze raz zacytuję „50 twarzy Tindera”: Kompleksy jakby się zacierają. Mądry terapeuta wytłumaczyłby mi, że źródłem poczucia własnej wartości nie powinni być dla mnie inni ludzie i ich komplementy, ale ja sama. Tylko że jak różni faceci powtarzają mi dziesiątki razy, że mam śliczny tyłek czy uśmiech, to po prostu zaczynam w to wierzyć. Zaczynam to traktować jak fakt, niemalże naukowy, bo przecież potwierdzony przez wielu niezależnych świadków. To jest smutne. Samotna, zraniona kobieta z kompleksami nagle odzyskuje pewność siebie, bo kilku mężczyzn pochwaliło jej wygląd. Skłaniałabym się raczej ku mądremu terapeucie. Czy kobiety naprawdę potrzebują masy komplementów, żeby poznać swoją wartość? Nie myślcie tak, proszę. Sprawdź: Jak Tinder wpływa na romantyczne relacje? Jak to w końcu jest z tym Tinderem? Nie można powiedzieć, że to zła rzecz. Aplikacja pomaga osobom nieśmiałym czy chcącym poznać dużo ludzi w krótkim czasie. Tylko dlaczego stała się tak modna, że korzysta się z niej bez żadnego założenia? Przesuwam lewo-prawo, lewo-prawo, jak maszyna. Zleciał czas w pracy czy szkole. Jak to działa? Kogo można spotkać online? Czy to jest właściwa droga na znalezienie drugiej połówki? Najlepszym sposobem jest po prostu sprawdzenie tego „na własnej skórze” i przekonanie się jak to wygląda krok po kroku. Więc zaczynamy – poznaj moją opinię o Tinderze / fot. Fotolia Poznawanie ludzi zawsze jest dobre, kształtuje otwartość i tolerancję. Czemu więc nie mieć Tindera? Mieć – spoko. Żyć nim – już nie. Spotykajmy ludzi w każdy możliwy sposób, ale przestańmy doprowadzać do tego, że na żywo nie poznaje się już nikt. Joanna Jędrusik – „50 twarzy Tindera” „50 twarzy Tindera” to autobiograficzny reportaż Joanny Jędrusik / fot. Wydawnictwo Krytyki Politycznej Szukasz sensu na jedną noc? A może seksu na całe życie? Polizwiązku z kilkoma fajnymi osobami? Stałej, monogamicznej relacji? Dalej nie możesz znaleźć miłości? A może była, ale się skończyła? Na Tinderze możesz znaleźć to wszystko, a nawet więcej. Asia Jędrusik korzystała z tej apki tak intensywnie, że momentami aż bolał ją kciuk od przewijania potencjalnych partnerów. I tylko raz umówiła się na randkę z fanem Breivika. Czytając jej przygody na przemian chce się płakać i wybucha się śmiechem. Nie zdziw się jednak, gdy w przezabawnie opisywanych przez nią randkach, odnajdziesz portrety osób przypominające twoich znajomych. „50 twarzy Tindera” to fascynujący autobiograficzny reportaż o poszukiwaniu bliskości, seksu i sensu, praktyczny poradnik randkowania i obsługi relacji damsko-męskich.” Tak książkę Joanny Jędrusik opisuje Wydawnictwo Krytyki Politycznej. Zuzanna Kaznowska
Znajomość z Tindera - do Forum Kobiet To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Posty [ 14 ] 1 2020-06-28 23:28:16 Marek047 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-06-28 Posty: 3 Temat: Znajomość z Tindera Witam, Na wstępie dodam, że poszukuje porady głównie od Żeńskiej części forumowiczów, jednak gdybyście Panowie mieli coś ciekawego do dodania to jak najbardziej zapraszam do dyskusji. Tydzień temu poznałem wydawać by się mogło bardzo fajną kobietę. Piszę, że mogłoby się wydawać ponieważ poznałem ją poprzez Tindera i jeszcze nie mieliśmy okajzji się poznać, Ja 32 ona interesującej, inteligentnej rozmowie (Dodam że nie ukrywałem że wpadła mi w oko ale w inteligentny i luźny sposób) i szybkiej wymianie wiadomości oboje doszliśmy do wniosku że chcemy się zostało zaakceptowane natomiast pojawił się problem z czasem. Umówiliśmy się wstępnie na weekend z tym, że koleżanka chciała to jeszcze potwierdzić i dać mi znać czy aby na pewno weekend bo może wcześniej. Oczywiście zgodziłem się na to i...Cierpliwie czekam do tej pory. Od ostatniej rozmowy dzisiaj mija 5 dzień a wiadomości od Dziewczyny nie ma, klasyka gatunku ale... Moje drogie Panie, jak Waszym okiem wygląda ta Tinderowa sytuacja? Czy według Was powinienem się do niej odezwać nawet mimo tego iż to ja wychodziłem od samego początku z inicjatywą,czy dać sobie jeszcze trochę czasu lub chcę być odebrany jako nachalny ale tez nie chcę utracić od siebie że jest to mój pierwszy raz na Tinderze i tu kolejne moje pytanie; jakie doświadczenia z Tinderem macie Wy?Czy jesteście pierwszą osobą która zainicjuje kontakt, czy czekacie na ruch od faceta i dlaczego? Jakie macie doświadczenia i czy wg. Was warto?Będę wdzięczny za każda odpowiedź. M. 2 Odpowiedź przez Lacrymossa55 2020-06-29 01:20:23 Lacrymossa55 Woman In Red Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-12-07 Posty: 267 Odp: Znajomość z TinderaOna już straciła zainteresowanie więc tu już nie ma nic więcej do stracenia. A jak nie chcesz dodatkowo stracić szacunku do siebie samego, to już nie odpisuj i nie pisz. O ile ktoś nie ma połamanych rąk lub nie jest w śpiączce to może napisać wiadomość. Tu nawet już iluzji nie ma także daj sobie spokój. 3 Odpowiedź przez sosenek 2020-06-29 08:08:07 sosenek Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-02-07 Posty: 2,751 Wiek: 30 lat minęło Odp: Znajomość z Tinderaumówiliście się na weekend i później co? już nie korespondowaliście sobie do tego czasu? moim zdaniem umówić się i nie gadać do czasu spotkania to słaaaabe ja bym też olała takie umówione kiedyś spotkanie z nieznajomym po którym nastąpiła niezręczna cisza... 4 Odpowiedź przez M!ri 2020-06-29 08:19:18 M!ri Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-03-19 Posty: 478 Odp: Znajomość z Tindera Dziewczyna na Tinderze codziennie dostaje wiadomości od kilku-kilkunastu takich gości jak Ty. Wygrywa ten, który potrafi doprowadzić sprawę do końca Pewnie już o Tobie zapomniała albo uznała, że nie jesteś zainteresowany, bo przestałeś dążyć do spotkania. 5 Odpowiedź przez Taktoja123 2020-06-29 11:01:25 Taktoja123 Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-06-24 Posty: 42 Wiek: 27 Odp: Znajomość z Tindera M!ri napisał/a:Dziewczyna na Tinderze codziennie dostaje wiadomości od kilku-kilkunastu takich gości jak Ty. Wygrywa ten, który potrafi doprowadzić sprawę do końca Pewnie już o Tobie zapomniała albo uznała, że nie jesteś zainteresowany, bo przestałeś dążyć do tak. Mówię z własnego doświadczenia... 6 Odpowiedź przez marta929292 2020-06-29 15:48:10 marta929292 Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-02-02 Posty: 179 Wiek: 28 Odp: Znajomość z Tindera Na jej miejscu poczułabym się odrzucona i że pewnie już zagadałeś do innej kobiety, która bardziej Ci podpasowała, stąd się nie początku jednak inicjatywa powinna leżeć po stronie mężczyzny i ten pogląd wyznaje większość kobiet (czy Ci się to podoba, czy nie), a zwłaszcza na portalach randkowych, gdzie ludzie piszą ze sobą masowo i często właśnie kończy się na jednej-dwóch rozmowach i nara, bo jest duży wybór kandydatów. Nikt nikomu się wtedy nie tłumaczy ani nie żegna się jakoś tak "oficjalnie", tylko właśnie przestaje się odzywać, bo to etap ja na jej miejscu bym nie pisała i bym uznała, że straciłeś zainteresowanie i spotkanie jest nieaktualne. Gdy jakiś facet był mną zainteresowany, to nie musiałam się zastanawiać czy tak jest, bo wiadomość czekała na mnie już z samego rana i kontakt był aż do pożegnania na dobranoc (oczywiście pisaliśmy wiadomości z przerwami, nie ciągiem, ale jednak kontakt był intensywny i wręcz nie mogliśmy się nagadać, entuzjazm był z obu stron). Doświadczenie mi pokazało, że na starcie nie warto się wychylać z inicjatywą w kierunku mężczyzny, również na portalach randkowych. Zdarzało mi się odezwać np. na drugi/trzeci dzień, po fajnej (w moim mniemaniu) pierwszej rozmowie, ale nigdy nic z tego nie wyszło. Tzn. zwykle była wtedy miła rozmowa (facet mi odpisał), ale kolejnej rozmowy już nie było, czyli facet nie był zainteresowany i niepotrzebnie w ogóle pisałam. 7 Odpowiedź przez bagienni_k 2020-06-29 16:11:05 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-06-29 19:00:32) bagienni_k Net-facet Nieaktywny Zawód: wolny Zarejestrowany: 2019-07-11 Posty: 16,467 Wiek: 35 Odp: Znajomość z Tindera Takie portale, a już Tinder chyba przede wszystkim, stawiają przed użytkownikami takie wymagania, żeby odpowiedź była w miarę szybka. Ciekawe co dla większości użytkowników to oznacza, ale pewnie zwykle kobieta i tak będzie oczekiwać, że odpowiedź będzie właśnie szybka. Niestety czy stety - jak kto woli, jak się facet porządnie nie postara na początku, to i tak jest przegrany. Duża część woli tego króliczka gonić i dlatego może się wystraszyć, jak dziewczyna odezwie się pierwsza czy wykaże jakąkolwiek inicjatywę, choć osobiście uważam to za błędne myślenie. Przyjemnie będzie jak nie tylko ja włożę trochę wysiłku w etap poznawania drugiej osoby. Zresztą zawsze jest ryzyko, że się i tak innym zainteresuje. "Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee" Wybierz optymizm - poczujesz się lepiej!" - Dalajlama"Wybierz pracę, którą kochasz, i nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w Twoim życiu!" - Konfucjusz 8 Odpowiedź przez Marek047 2020-06-29 17:18:59 Marek047 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-06-28 Posty: 3 Odp: Znajomość z TinderaUmówiliśmy się wstępnie na sobotę to za dużo powiedziane, Dziewczyna miała mi dać znać kiedy jest wolna. Od weekendy miała być luźniejsza ale jak sama napisała do potwierdzenia. Wyszedłem z przekonania że jeśli nie piszę to albo nie wie albo jest zajęta. Zawsze sam wychodziłem z inicjatywą i to ja byłem 'pusherem' jeśłi chodzi o umawianie się, z różnym skutkiem. Wcześniej też mi się zdarzały urwane konwersację, jak myślę każdemu kto używał Tindera ale tym razem postanowiłem zostawić trochę luzu żeby nie wyjść na napalonego gościa i nie przyniosło to zamierzonego skutku. Zdaje sobie sprawę że mężczyzna powinien być bardzo aktywny i sugerować po co i do czego ta relacja ma prowadzić ale zastanawiam się gdzie wg Was jest ta granica między byciem decyzyjnym a byciem needy? 9 Odpowiedź przez Airuf 2020-06-29 17:25:54 Airuf Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-02-10 Posty: 579 Wiek: 38 Odp: Znajomość z TinderaTo ona miała określić termin spotkania, więc jak się nie odezwała to już się nie odezwie... Może nawet faktycznie była zainteresowana, ale zaraz napisało do niej 10 innych i któryś był atrakcyjniejszy. Tinder to takie targowisko, gdzie kobiety mogą przebierać i tak robią... Kobieta zobacz lepszą promocję to o Tobie zapomina z prędkością światła... Rozmowa tam to nic zobowiązującego... 10 Odpowiedź przez klaudia b 2020-06-29 17:45:45 klaudia b Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-01-02 Posty: 13 Odp: Znajomość z TinderaTak jak piszą koleżanki powyżej. Możliwe że dziewczyna na początku była zainteresowana spotkaniem, jednak w międzyczasie napisał do niej ktoś bardziej interesujący i postanowiła umówić się z kimś innym. Jednak myślę że nic się nie stanie jak do niej napiszesz 11 Odpowiedź przez Marek047 2020-06-29 17:50:57 Marek047 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-06-28 Posty: 3 Odp: Znajomość z Tindera klaudia b napisał/a:Tak jak piszą koleżanki powyżej. Możliwe że dziewczyna na początku była zainteresowana spotkaniem, jednak w międzyczasie napisał do niej ktoś bardziej interesujący i postanowiła umówić się z kimś innym. Jednak myślę że nic się nie stanie jak do niej napiszesz Już to zrobiłem dzisiaj, ale nie wspominałem kompletnie nic o spotkaniu. Jestem przekonany że nic z tego nie będzie, chcę się tylko upewnić czy w ogóle odpiszę. Jeśli nie to mam problem z głowy. 12 Odpowiedź przez klaudia b 2020-06-29 18:07:50 klaudia b Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-01-02 Posty: 13 Odp: Znajomość z Tindera Marek047 napisał/a:klaudia b napisał/a:Tak jak piszą koleżanki powyżej. Możliwe że dziewczyna na początku była zainteresowana spotkaniem, jednak w międzyczasie napisał do niej ktoś bardziej interesujący i postanowiła umówić się z kimś innym. Jednak myślę że nic się nie stanie jak do niej napiszesz Już to zrobiłem dzisiaj, ale nie wspominałem kompletnie nic o spotkaniu. Jestem przekonany że nic z tego nie będzie, chcę się tylko upewnić czy w ogóle odpiszę. Jeśli nie to mam problem z nic z tego nie wyjdzie, bo gdyby jej bardzo zależało na spotkaniu z tobą, to by się tak nie zachowała. Ale no cóż... są jeszcze inne 13 Odpowiedź przez GabrielaKlym 2020-06-30 15:50:12 GabrielaKlym Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-08-16 Posty: 1,001 Odp: Znajomość z Tindera Moim zdaniem Ty zawaliłeś. Jeszcze nawet się nie widzieliście, ona pisze pewnie z kilkoma na raz, a Ty jej aż tak nie najfajniejsza znajomość z Tindera zaczęła się tak, że chłopak proponował spotkanie 4 razy, a ja zawsze nie mogłam... Do tego wtedy zakończyłam znajomość, na której mi zależało i nie miałam głowy do randek. Cieszę się, że był na tyle pewny siebie, że nie zastanawiał się, czy jest dziewczyna Ci się podoba, to sam zaproponuj spotkanie. gdykochamy 14 Odpowiedź przez bagienni_k 2020-06-30 16:27:12 bagienni_k Net-facet Nieaktywny Zawód: wolny Zarejestrowany: 2019-07-11 Posty: 16,467 Wiek: 35 Odp: Znajomość z Tindera Może zamiast Tindera używaj innych portali a najlepiej spotykaj się na żywo... "Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee" Wybierz optymizm - poczujesz się lepiej!" - Dalajlama"Wybierz pracę, którą kochasz, i nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w Twoim życiu!" - Konfucjusz Posty [ 14 ] Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Zobacz popularne tematy : Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności © 2007-2021
Witam drogie Panie. Chciałbym się podzielić z wami pewna sprawa, bo jestem w tym wszystkim trochę pogubiony. Mam 26 lat. Poznałem na pewnym portalu randkowym pewna dziewczynę. Zaczęliśmy sobie pisać i pod pretekstem wysłania zdjęcia dała mi fb. Napisała że nic na moim profilu nie ma. A ja zażartowałem, że to jest fejk konto. Odrazu skasowała mnie ze znajomych, że ona kiedyś miała akcje ze stalkerem. No nic. Postanowiłem napisać dwa dni później drugi raz. Wysłałem jej zdjęcie, na co ona wysłała serduszko i odrazu do mnie pytanie. Kiedy odwiedzę, jej miasto. Że puby, parki, restauracje już są czynne. No to tak się złożyło, że się umówiliśmy. I też oczywiście się spotkaliśmy. W czasie między spotkaniem. Pisaliśmy, nagrywaliśmy wiadomości głosowe. Ona oczywiście bardzo zajeta. Cały dzień studia, potem praca przed komputerem. W każdym razie światowa dziewczyna. Była w 24 krajach w wieku 24 lat. Robi no więc kazała mi podjechać pod pewne centrum handlowe zgodnie z umową. Czekałem na nią z 5 minut. Dopiero jej musiałem napisać że jestem. I powiedziała ze juz schodzi na dół. Zniecierpliwiony, zacząłem chodzić, zrobiłem z 300 metrów i było osiedle z blokami. Postanowiłem podjeść pod jedna z klatek i obserwować ją. Może ja zauważę. No i stoję pod tą klatka, odchodzę z 10 metrów stoję tyłem. I słyszę głośne hej, część, jesteś, jestem już. Szok ze mnie poznala od tyłu. A jeszcze większym szokiem było to, ze miałem do wyboru mnóstwo możliwość a i tak trafiłem pod jej klatkę. No masakra. Oczywiście, mocno mnie przytuliła na przywitanie. Bardzo, fajna, rozgadana i uśmiechnięta dziewczyna. Jednak zaniepokoiła mnie jedna rzecz. Dzień wcześniej pisala czy będziemy coś jeść czy pójdziemy na spacer, czy przyjadę autem czy busem. I w dniu spotkania non stop o tym jedzeniu pisala, że ona chce ze mną zjeść gdzieś. No to idziemy na ten spacer. Była taka uśmiechnięta, jak szliśmy obok siebie to wchodziła na mnie cały czas, śmiejąc się że ona na każdego tak wchodzi. Patrząc się na mnie z góry do dołu, mierząc mnie i płacząc ze śmiechu z moich mało śmiesznych żartów. Bardzo przyjemnie się z nią konwersowało. Czułem że mogę się otworzyć, dosłownie przez 2h 45 min, bo tyle trwało spotkanie. Cisza była dosłownie przez 10 sekund. Cały czas gadaliśmy i się śmialiśmy. O wszystko mnie pytała, zrobiła wywiad, o kulisach jak to mieszkanie kupiłem, kim moi rodzice są, opowiadalem jej o swoich związkach, ona o swoich. Mówiła, że wcześniej miała tindera na początku kwarantanny, i poznała tam chłopaka po dwóch dniach z którym sie bardzo często spotykała bo jej sie bardzo podobal, a on zaczął ją źle traktować. Ona duzo wkładała w znajomość na samym końcu był agresywny, obrażał ją i cieszy się ze miała tyle siły by to skończyć. Miał problemy ze sobą, a ona chciała go naprostowac. I mówiła coś że na samym końcu wyszło coś jeszcze przykrego i że okazał się strasznym dupkiem. Ze mieli do siebie blisko i bardzo dobre połączenie tramwaj, bus. Rozmawialiśmy, pytała ile jeszcze mam kredytu na mieszkanie. Nie chciałem o tym mówić, ale tak ją to interesowało, ja wiem jakie są czasy sie o 18. Ona chciała o 15. I nalegała na 15. A ja ze najwcześniej o 18. Zapaliła mi się lampka jak napisała że jest zmęczona i że szybko ode mnie ucieknie. Czyli pewnie miała juz plany na piątkowy wieczór. No nic, ja to rozumiem. Ale mam też świadomości, że miała maraton z pracą i studiami. Dużo śmiechu, tak nie jesteś fejkiem, wyglądasz tak samo jak na zdjęciach identiko. Wydawało mi się, że jej się podobam. W tramwaju jak jechaliśmy pierwszy raz. Usiadła obok mnie, siedziała tak blisko że dotykała swoim kolanem o moje. I czułem taki nacisk na kolano. Co oczywiście wiadomo jakie może wywołać reakcje. Tak samo było podczas drogi powrotnej. Był napis w tramwaju ze jedno miejsce wolne. Śmiałem się, że nie siadam bo wejdzie starszy pan to będzie miał gdzie usiąść. A ona nalegała, i znów zrobiła to samo. Pokazywała mi coś w telefonie i kolano w kolano. Jak sobie siedzieliśmy. Na dwóch to zadzwonił telefon. A 20 minut później powiedziała, że ona jest śpiąca i musimy wracać do niej, znaczy się ona musi wracać. Poprawiła się szybko. No i jak wracaliśmy, to mówiła ze wyglądam tak jak na zdjęciach, i zapytała o siebie. A ja do niej tekst, że wygląda normalnie. I zaczęło się. Właśnie zauważyłam, że masz rudą brodę w tym świetle, rudzielec, ty jesteś chory. Co mnie oczywiście zirytowało. Bo nie lubię tego. Potem w tramwaju ją pytałem jaki mam kolor. To w szoku ze jednak czarny. Byliśmy już na jej osiedlu. I powiedziałem jej, że ja sobie tutaj odbije bo idę jeszcze do sklepu. Na co ona, że idziemy pod moje auto, bo chce zobaczyć jakie mam. Tak jak by to było istotne.. Mówię jej że lepiej nie i tyle. A ona czyli nie chcesz żebym widziała twoje auto. No nic. Przytuliła mnie mocno na pożegnanie i powiedziała, żebym się trzymał. Pożegnaliśmy się i tyle. Auto jest bardzo ładne, ale nie chciałem po prostu. Dziwnie się czułem wtedy. Odjechałem autem, na na pewno widziała i się odwróciła. A no i zrobiła sobie ze mną fotkę na pamiątkę którą mi wysłała jak pojechałem. Odpisałem jedynie haha. Ona nie odpisała nic. W między czasie jak wracaliśmy to pisala do niej kuzynka, czy piją piwo czy wino. A ona ze nic dzisiaj. Wróciłem do domu bo mam 40 km do niej. To była jeszcze aktywna na messenger przez dwie godziny. A podobno miala isc spać bo jest śpiąca i ziewała. Teraz już sam nie wiem co o tym myśleć. Nie jedliśmy żadnego posiłku, kupiła tylko pączki, a ja picie. Ale sugerowała wcześniej że tam jest dobre jedzenie, aja po prostu nie byłem głodny. Co o tym myślicie Panie? Drugi dzień cisza, zarówno u mnie jak i u niej
moja dziewczyna ma tindera